Jeszcze kilkanaście lat temu edukacja miała dość prosty schemat: szkoła, studia lub zdobycie zawodu, a potem praca. Wiedza zdobyta na początku kariery często wystarczała na wiele kolejnych lat.
Dziś ten model przestaje działać.
Sztuczna inteligencja, automatyzacja, cyfryzacja, nowe regulacje i zmieniające się modele biznesowe sprawiają, że zawody i kompetencje zmieniają się szybciej niż kiedykolwiek. Coraz ważniejszą umiejętnością staje się więc nie tylko to, co już umiemy, ale również to, jak szybko potrafimy nauczyć się czegoś nowego.
59 na 100 pracowników będzie potrzebowało nowych kompetencji
Skalę zmian dobrze pokazuje raport Future of Jobs Report 2025 przygotowany przez World Economic Forum.
Według jego autorów, gdyby światowy rynek pracy przedstawić jako grupę 100 pracowników, aż 59 z nich do 2030 roku będzie potrzebowało podniesienia kwalifikacji lub przekwalifikowania.
Co więcej, 63% badanych pracodawców wskazuje lukę kompetencyjną jako jedną z najważniejszych przeszkód w transformacji przedsiębiorstw. Dlatego aż 85% pracodawców deklaruje, że zamierza inwestować w podnoszenie kwalifikacji swoich pracowników.
To ważny sygnał zarówno dla przedsiębiorców, jak i pracowników.
Dyplom coraz częściej otwiera drzwi do kariery. Nie gwarantuje jednak, że pozostaną one otwarte przez kolejne 20 czy 30 lat.
Technologia nie tylko zabiera zawody. Tworzy nowe
W debacie o sztucznej inteligencji często pojawia się pytanie: „Czy AI zabierze nam pracę?”.
Być może warto zadać inne:
Jak zmieni się moja praca dzięki AI i czego powinienem nauczyć się już dzisiaj?
World Economic Forum przewiduje, że do 2030 roku zmiany strukturalne na światowym rynku pracy mogą doprowadzić do powstania netto około 78 milionów nowych miejsc pracy – po uwzględnieniu zarówno zawodów powstających, jak i tych wypieranych przez zmiany. Jednocześnie najszybciej rosnąć ma znaczenie kompetencji związanych z AI, big data, cyberbezpieczeństwem i technologiami cyfrowymi.
Ale jest tu bardzo ciekawy paradoks.
Im więcej technologii pojawia się w naszym życiu, tym bardziej potrzebujemy również kompetencji typowo ludzkich: analitycznego myślenia, odporności, elastyczności, przywództwa czy współpracy.
Przyszłość nie należy więc wyłącznie do ludzi, którzy potrafią obsługiwać technologię.
Należy do tych, którzy potrafią połączyć technologię z myśleniem, kreatywnością, komunikacją i doświadczeniem.
Kompetencje można również… stracić
Jeszcze ciekawsze wnioski przynosi najnowsze międzynarodowe badanie kompetencji dorosłych OECD.
Badanie Survey of Adult Skills 2023 objęło 31 krajów i gospodarek. Pokazało, że w ciągu ostatniej dekady poziom umiejętności czytania i rozumienia tekstu w większości badanych krajów nie poprawił się, a często wręcz spadł. OECD zwraca uwagę, że samo rozszerzanie dostępu do formalnej edukacji nie wystarcza. Potrzebne jest rzeczywiste uczenie się przez całe życie.
To niezwykle ważna informacja.
Kompetencje nie są czymś, co zdobywamy raz na zawsze.
Jeżeli ich nie wykorzystujemy, nie aktualizujemy i nie rozwijamy, część z nich z czasem traci swoją wartość.
Dlaczego warto uczyć się przez całe życie?
Z punktu widzenia pojedynczego człowieka uczenie się przez całe życie oznacza przede wszystkim większą odporność zawodową.
Zmienia się firma? Możemy się dostosować.
Zmienia się technologia? Potrafimy ją wykorzystać.
Znika część obowiązków wykonywanych dotychczas? Możemy nauczyć się nowych.
Chcemy zmienić zawód po 40., 50. czy 60. roku życia? Nadal możemy to zrobić.
I właśnie ten ostatni element będzie coraz ważniejszy. Europejskie społeczeństwa się starzeją, a kariery zawodowe będą coraz dłuższe. Cedefop prognozuje, że do 2035 roku szczególnie będzie rosło znaczenie aktywności zawodowej starszych grup wiekowych. Wskazuje jednocześnie na potrzebę reskillingu, upskillingu i uczenia się przez całe życie.
Uczenie się nie jest więc domeną ludzi młodych.
Możliwość zdobycia nowej kompetencji nie ma daty ważności.
A co z gospodarką i przedsiębiorstwami?
Tutaj zależność jest równie prosta.
Nowoczesnej gospodarki nie zbudujemy wyłącznie poprzez zakup nowych maszyn, komputerów czy systemów AI.
Ktoś musi umieć je wykorzystać.
Dlatego kompetencje pracowników stają się jednym z najważniejszych elementów konkurencyjności przedsiębiorstw i całych gospodarek.
Cedefop w najnowszej aktualizacji Skills Forecast z lipca 2026 roku podkreśla, że europejski rynek pracy do 2035 roku będzie kształtowany jednocześnie przez transformację cyfrową, starzenie się społeczeństwa i zieloną transformację. System edukacji i szkoleń musi więc reagować znacznie szybciej na zmieniające się zapotrzebowanie na kwalifikacje.
Firma, która inwestuje w rozwój pracowników, nie finansuje więc wyłącznie „kolejnego szkolenia”.
Inwestuje w zdolność swojej organizacji do reagowania na zmiany.
Edukacja nie kończy się wraz z odebraniem dyplomu
Być może właśnie to jest największa zmiana, której dziś potrzebujemy – zmiana sposobu myślenia o edukacji.
Nie:
„Najpierw się uczę, a później pracuję”.
Ale:
„Pracuję, uczę się, rozwijam i ponownie uczę – przez całe życie”.
Kurs, szkolenie, studia podyplomowe, webinar, mentoring czy samodzielna nauka nie powinny być traktowane jako dowód, że czegoś nie umiemy.
Wręcz przeciwnie.
Są dowodem, że potrafimy reagować na świat, który się zmienia.
Technologie będą się zmieniać. Zawody będą ewoluować. Część kompetencji straci znaczenie, a w ich miejsce pojawią się nowe.
Dlatego być może najważniejszą kompetencją przyszłości nie będzie znajomość konkretnego programu, systemu czy nawet technologii.
Będzie nią gotowość do ciągłego uczenia się.
Bo w świecie, w którym zmiana stała się codziennością, największym ryzykiem zawodowym nie jest to, że czegoś jeszcze nie umiemy.
Największym ryzykiem jest przestać się uczyć.